Tata NanoW czwartek 10 stycznia rozpoczął się w Delhi salon samochodowy podczas którego koncern TATA, największy producent samochodów w Indiach, zaprezentował swoje najnowsze dzieło: samochód dla ludu. W przeliczeniu ma kosztować 6 500 zł.
Samochodów dla ludu było wiele, w tym kilka znanych na całym świecie i
to obecnie uznawanych wręcz za kultowe. Cechą charakterystyczną prawie wszystkich samochodów określanych tym mianem było ich przystosowanie do rożnych, czasem nawet bardzo trudnych
warunków drogowych. Zadajmy sobie więc kilka podstawowych pytań...
Dla kogo?
Samochody dla ludu (popularne) początkowo były tworzone z myślą o
klasie średniej, która mając stałe dochody na określonym poziomie mogła
z czasem (lub na kredyt) nabyć wymarzone autko. Obecnie kiedy samochód
w krajach rozwiniętych przestał być uznawany za dobro luksusowe pojęcie
auta popularnego musi być rozpatrywane w kategoriach geo-ekonomicznych,
zaś strategia marketingowa dopasowana winna być do sytuacji na rynku
lokalnym.
Pierwszym autem dla Kowalskiego był w Indiach Hindustan Ambassador,
będący licencyjną wersją Morrisa Oxford. Produkowany w Indiach od 1957
stał się podstawowym samochodem, na który mogli sobie pozwolić lepiej
zarabiający. W ostatnim czasie jego sprzedaż znacząco się zmniejszyła a
dotąd wierni taksówkarze przesiedli się do znacznie nowocześniejszych
Maruti Suzuki, które dodatkowo są znacznie tańsze. W przeliczeniu na
złotówki niemal "antyczny" Ambassador kosztuje od 22 do 30 000 zł a
najtańsze Maruti 800 można kupić już od 12 500 zł. W podobnej cenie
oferowany jest niewielki samochód dostawczy Maruti Omni sprzedawany w
wersji 5-cio lub 8-osobowej.
Roczny dochód na jednego mieszkańca w Indiach (PKB - co mniej więcej
odpowiada średnim rocznym zarobkom) wynosi około 900 dolarów, co
obecnie nie pozwala na zakup nawet najtańszego nowego auta. Indie to
jednak kraj ponad miliarda ludzi a stopień zmotoryzowania jest
niewielki i wynosi siedem aut na tysiąc mieszkańców - tym samym nowy
samochód pozostaje dobrem luksusowym dostępnym głównie warstwie osób o
najwyższych dochodach. Czy jednak w Indiach istnieje coś takiego jak
klasa średnia? Podobno powraca. Jest za to stała rzesza zawodów, jak
niżsi rangą urzędnicy, nauczyciele, czy lepiej radzący sobie
rzemieślnicy których dochody pozwolą na zakup taniego Nano. Przy
założeniu poziomu sprzedaży mini-Taty szacowanego na 500 000 sztuk
rocznie całe przedsięwzięcie może się jednak udać i Nano może stać się
indyjskim Volkswagenem.
Co z bezpieczeństwem?
W Europie Nano będzie miało szansę na homologację jedynie na czterech
pasażerów. Jednak w swojej ojczyźnie, gdzie podróżowanie na dachu
pociągu lub autobusu jest na porządku dziennym nikt nie zwraca uwagi na
ilość pasażerów, czy względy bezpieczeństwa podróżnych. Podczas
prezentacji prezes koncernu Ratan Tata pokazywał typową czteroosobową
rodzinę jadącą swoim skuterem, gdzie przed ojcem rodziny stał jego syn
a za nim, bokiem siedziała jego żona trzymając na rękach niemowlę! Tak
więc widać, że i rodzice z szóstką dzieci mogą teraz myśleć o kupnie
rodzinnego samochodu, do którego wszyscy się zmieszczą i będą
podróżować znacznie bezpieczniej.
Wielu zatroskanych ludzi zachodu na pewno załamuje ręce widząc brak
tylnych zagłówków i pasów bezpieczeństwa na tylnych siedzeniach, jednak
należy być ostrożnym w krytykowaniu ich i ocenianiu według naszej
miary. Realia w Azji są zupełnie inne i nie można ich odnieść do
naszych. Pamiętajmy że my również przez dziesięciolecia jeździliśmy
zanieczyszczającymi środowisko autami a o strefach zgniotu nie było co
marzyć. Problemy te stały się dla nas istotne wraz z rozwojem masowej
motoryzacji do której Indiom jeszcze daleko.
Gdzie te drogi?
Indie są tak przygotowane na boom motoryzacyjny, jak my do Euro 2012.
Poza miastami i kilkoma głównymi drogami krajowymi (nazywanymi
Highways) w Indiach brak jest dróg utwardzonych. Nie stanowi to
problemu dla ciężarówek i autobusów (głównie marki Tata) ale dla aut
osobowych może być to wyzwanie. Kiedy w maju zaczyna padać, przestaje w
październiku i niezależnie ile dni w tym czasie było "suchych"
zakurzone drogi zamieniają się w niekończące się błotne mazie. Jak w
takich warunkach ma sobie poradzić samochodzik na nano-kółkach?
W miastach brak jest miejsca aby zaparkować setki tysięcy kolejnych
pojazdów, choćby tak małych jak Nano. Zwłaszcza, że potencjalni kupcy
nie mieszkają w domkach jednorodzinnych a boczne uliczki tamtejszych
miast czasem ledwo mieszczą jedno auto w szerz o parkowaniu
czegokolwiek poza rowerem nie wspominając.
Więcej pytań nie mam czyli "poza tym ok".
Biorąc pod uwagę jedynie Indyjskie realia Tata Nano zdaje się mieć o
wiele więcej zalet niż wad. Prostota konstrukcji to tanie naprawy, mały
silnik to niskie spalanie, duża wysokość to większa przestrzeń dla
pasażerów, małe wymiary zewnętrzne to mniejsze problemy z parkowaniem.
W stosunku do przestarzałych Hindustanów, czy też nie młodych Maruti
800, Nano to dobrze wykonany, stosukowo nowoczesny i przestronny, tani
samochód. Oczywiście cena na poziomie 6 500 zł możliwa będzie do
utrzymania jedynie w krajach o niskich wymogach homologacyjnych (lub
ich braku).
Czas na podsumowanie.
Tata Nano zdaje się być całkiem sensownym tanim autem miejskim. Jeżeli
zastąpi przestarzałe technicznie ryksze i skutery, w większości
dwusuwowe, to ma szansę przyczynić się nawet do zmniejszenia
zanieczyszczenia środowiska. Czy poza rynkami na które dedykowany jest
najtańszy samochód świata, może odnieść sukces? Popularność Daci Logan
w zachodniej Europie pokazuje, że istnieje popyt na "goły" samochód
miejski. Jeśli auto będzie spełniało normę Euro4, to można mu wróżyć
umiarkowane powodzenie na starym kontynencie.
Jeśli dojdzie do sprzedaży tych aut w Europie to ile może wynieść cena?
Na pewno nie będzie to indyjska wersja "Standard" a po dołożeniu
wszystkiego, czego wymagają przepisy (np. w Niemczech wszystkie nowe
auta muszą być wyposażone w ABS), cena się podwoi. Dodając do tego
obciążenia celno-skarbowe i koszty stworzenia choćby zalążka sieci
dealerskiej i serwisowej można spodziewać się ceny około 16 - 18 000
zł. To znacznie więcej, niż kosztował Maluch pod koniec produkcji (ok.
13 000 zł).
Dane techniczne
| Dane techniczne | Tata Nano |
| Silnik | dwucylindrowy, umieszczony z tyłu |
| Pojemność skokowa | 623 cm3 |
| Moc maksymalna | 33 KM (24 kW) / 5500 obr/min |
| Maks. moment obr. | 48 Nm / 2500 obr/min |
| Skrzynia biegów | ręczna, czterobiegowa |
| Długość | 3,1 m |
| Szerokość | 1,5 m |
| Wysokość | 1,6 m |
| Rozstaw osi | 2,23 m |
| Pojemność bagażnika | 150 l. |
| Zużycie paliwa | 4,5-5 l/100km |
| Przysp. 0-70 km/h! | 14 s |
| Prędkość maksymalna | 105 km/h |