Polski chamek za kierownicą
Opis osobowości:
Cham pospolity. Ma kłopoty z czytaniem, pisaniem i liczeniem. Jego zachowanie wynika z chęci odreagowania na upokorzenia codzienności.

Główne wady i zagrożenia:

* zajeżdża drogę,
* nie przepuszcza nawet jeśli nic mu to nie szkodzi,
* wciska gaz, kiedy próbujesz go wyprzedzić, a jak zrezygnujesz - zwalnia,
* omija korek i kolejkę do skrętu na każdy możliwy sposób,
* i wiele innych, które jego mały móżdżek wymyśla on-line.

Ulubione samochody:
Brudne.
Andrzej Lepper z kierowcą pojechali w Polskę. W pewnym momencie na drogę wyskoczyła świnia. Kierowca nie zdążył wyhamować i przejechał biedaczkę. Widząc co się stało Lepper kazał iść kierowcy do pobliskiego gospodarstwa i przeprosić gospodarzy za wypadek. Kierowca wraca dopiero po godzinie. W zębach trzyma cygaro, w ręce wino, a koszula mu wystaje ze spodni. Zdziwiony Lepper pyta się go.
- Dlaczego tak długo cię nie było? I co to wszystko znaczy?
- No cóż. Rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich córka chwile niezapomnianej rozkoszy.
- Boże. Coś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Leppera i właśnie zabiłem świnię.

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Zwierzęta na drodze

W Polsce nikt nie prowadzi danych, ile rocznie na naszych drogach ginie ssaków, płazów i ptaków. Z badań organizacji pozarządowych wynika, że najczęściej pod kołami samochodu giną sarny, zające i lisy. A ile kotów lub psów – nikt nie wie. Natomiast najwięcej kolizji odnotowuje się latem i jesienią, w godzinach nocnych i nad ranem.

A jak wygląda ten problem od strony kierowcy? Najpierw o tych, co żyją dziko. Jeżeli dojdzie do kolizji ze zwierzęciem leśnym, są niewielkie szanse na odszkodowanie. Nie ma odszkodowania za naprawę. jeżeli zdarzenie doszło na drodze z znakiem ostrzegającym o zwierzętach. Na drodze nie oznakowanej można się co prawda zwracać do lokalnego związku łowieckiego, ale ten odpowiada tylko za szkody zawinione, czyli np. spłoszenie zwierząt podczas polowania. Warto więc jechać dużo ostrożniej w miejscach oznakowanych przez drogowców, szczególnie po zmroku i nad ranem.

Trochę lepiej wygląda sprawa w przypadku kolizji ze zwierzęciem gospodarskim. Szkody mogą być pokryte z polisy OC rolnika, ponieważ ma on obowiązek ubezpieczać się od odpowiedzialności cywilnej. Jeżeli rolnik nie ma ubezpieczenia, płaci Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Istotne jest tylko ustalenie właściciela zwierzęcia. W przypadku np. krowy lub owcy nie powinno być problemu, gorzej jeśli chodzi o psa czy kurę. Co prawda każdy właściciel odpowiada za swoje zwierzęta, ale udowodnienie tego na wsi może być niemożliwe. Nawet wezwanie policji niewiele tu może pomóc.

Warto też pamiętać, że jeżeli przy kolizji ze zwierzęciem gospodarskim (np. krową) kierowcy udowodni się złamanie przepisów drogowych (np. nadmierna prędkość), to role się odwracają i właściciel auta pokrywa wszystkie koszty poszkodowanemu rolnikowi.

Źródło: nadrogach.pl

ostatnia aktualizacja: 2022-03-23
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności