Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k...a ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku...a nie drasnęło!!!
Rzecz dzieje się w Stanach. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie, a w samochodzie siedzą trzy zakonnice.
Policjant mówi do prowadzącej:
- Jechała siostra za wolno.
Zakonnica:
- Przecież minimalna prędkość jest 22 mph.
- To jest autostrada i minimalna prędkość to 65 mph, a 22 to numer drogi.
Policjant patrzy jeszcze na tylne siedzenie, gdzie dwie pozostałe zakonnice cale blade telepią się ze strachu jak głupie i pyta:
- A im co się stało?
- Bo widzi pan, panie władzo... właśnie zjechałyśmy z drogi nr 125.

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Masz Tylko 4 Minuty

55% zgonów spowodowanych wypadkami drogowymi następuje w pierwszych kilku minutach od zderzenia. Aż 85% tych zgonów można by uniknąć, gdyby udzielona została pierwsza pomoc*.

Świadek wypadku ma zaledwie 4 minuty na udzielenie pomocy osobie, u której ustała akcja serca lub oddychania. Wiedza o tym jak należy nieść pomoc i zabezpieczać miejsce zdarzenia może uratować czyjeś życie.

Bez odpowiedniego przeszkolenia nie wiemy co robić, zwykle boimy się, że swoim działaniem tylko zaszkodzimy poszkodowanym. Zazwyczaj pierwszą osobą, która przybywa na miejsce wypadku jest inny uczestnik ruchu drogowego, dlatego każdy kierowca powinien przejść szczegółowy kurs pierwszej pomocy. Zajęcia w ramach szkolenia dla osób ubiegających się o uprawnienie do kierowania pojazdem mogą okazać się niewystarczające, dlatego warto pomyśleć o uzupełnieniu wiedzy z zakresu pierwszej pomocy na kursie doszkalającym – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Poza znajomością zasad pierwszej pomocy ważne jest, aby wiedzieć, co i w jakiej kolejności można wykonać oczekując na pomoc.

Podstawą jest zachowanie spokoju. Świadek lub uczestnik wypadku powinien najpierw bezpiecznie zatrzymać i unieruchomić swój pojazd, a następnie wyłączyć zapłon, zaciągnąć hamulec ręczny
i wyjąć kluczyki ze stacyjki samochodów uczestniczących w wypadku, jeśli kierowcy sami nie są w stanie wykonać tych czynności. Następnie należy ocenić sytuację i zdecydować kto najbardziej wymaga pomocy. W pierwszej kolejności należy udzielić pomocy osobom, które odniosły najpoważniejsze obrażenia. W sytuacji, gdy ofiara jest w stanie śmierci klinicznej, do momentu całkowitego ustania czynności życiowych są zaledwie 4 minuty, dlatego liczy się szybka reakcja i próba reanimacji – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu lub grzywny dla prowadzącego pojazd, który uczestnicząc w wypadku drogowym nie udzieli niezwłocznej pomocy ofierze wypadku (art. 93. §1).

Pomagając innym nie wolno lekceważyć swojego bezpieczeństwa, trzeba też zadbać o to, aby ostrzec innych uczestników ruchu drogowego o wypadku. W tym celu należy włączyć światła awaryjne oraz ustawić trójkąt ostrzegawczy. Jeśli konieczne jest poruszanie się po jezdni, należy robić to z rozwagą, najlepiej mając na sobie kamizelkę odblaskową.

Konieczne jest sprawdzenie, czy z pojazdów nie wydobywa się benzyna lub substancje chemiczne. Gdy istnieje realne ryzyko wybuchu, trzeba szybko wyprowadzić wszystkich zagrożonych na bezpieczną odległość. Tylko w takiej sytuacji oraz w przypadku braku tętna lub oddechu ofiarę można samemu wydostać z pojazdu. W przeciwnym razie powinna ona pozostać na swoim miejscu
w samochodzie.

Wzywając pomoc upewnijmy się, że przekazujemy jak najwięcej informacji. Ważne jest jak najdokładniejsze określenie miejsca wypadku, rodzaj zdarzenia, ilości ofiar oraz informacja o tym czy oddychają lub krwawią. Pozwoli to na sprawną reakcję służb ratunkowych. Powinniśmy też przekazać informację o ewentualnym pożarze lub wycieku substancji łatwopalnych oraz podać numer, z którego dzwonimy – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Na koniec czekajmy na potwierdzenie od operatora i nigdy nie rozłączajmy się przed otrzymaniem informacji zwrotnej – dodają.

O czym należy pamiętać:
•    Zachowaj spokój.
•    Wyłącz i unieruchom samochody uczestniczące w wypadku.
•    Oceń skalę zdarzenia i ustal, kto wymaga pomocy w pierwszej kolejności.
•    Poproś innych o pomoc, wydeleguj kogoś do wezwania służb ratunkowych.
•    Zachowaj środki ostrożności – oznacz miejsce wypadku, sam nie narażaj się na niebezpieczeństwo.
•    Powiadamiając służby ratunkowe przekaż dokładne informacje o miejscu zdarzenia, rodzaju wypadku, ilości ofiar i ich stanie, ewentualnych dodatkowych zagrożeniach oraz podaj swój numer kontaktowy.

* Źródło: www.bbc.co.uk /Brytyjski Czerwony Krzyż



ostatnia aktualizacja: 2022-03-23
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności