Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasażera stuka stary mężczyzna.
- Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasażer.
Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
- Czego chcesz?
- Macie może papierosy? - pyta stary mężczyzna.
Pasażer rzuca przez okno paczkę i krzyczy do kierowcy zamykając ze strachem okno:
- Przyspiesz!
Kilka minut później uspokojeni zaczynają śmiać się i żartować z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znów pojawia się ta sama twarz.
- To znowu on! - krzyczy pasażer. Otwiera okno i drżąc ze strachu pyta:
- Tak?
- Macie ognia? - dopytuje się stary mężczyzna.
Pasażer wyrzuca zapalniczkę przez okno i krzyczy:
- Przyspiesz jeszcze!
Kierowca wciska gaz do podłogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasażer z kierowcą powoli dochodzą do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia się postać tego samego starego mężczyzny. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
- Co znowu?
- Może pomóc wam wyjechać z tego błota?
Byłem pewien,że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Samochodem na narty. Jak zapewnić bezpieczny transport?

Najwygodniejszym i najbezpieczniejszym sposobem przewożenia samochodem sprzętu narciarskiego jest skorzystanie z boxa dachowego – wynika z testów przeprowadzonych przez niemiecki automobilklub ADAC. Eksperci wskazują, że alternatywą może być także specjalny uchwyt do przewozu nart/snowboardu na dachu albo po prostu odpowiednio duża przestrzeń wewnątrz pojazdu. Przy tej ostatniej metodzie trzeba jednak koniecznie pamiętać o dobrym zamocowaniu.

W ramach przeprowadzonych testów ADAC sprawdził, jak w czasie zderzenia zachowuje się przewożony różnymi sposobami sprzęt narciarski i snowboardowy.

W jednym z nowych testów niemieckie stowarzyszenie skontrolowało zachowanie kilku konkretnych modeli boxów dachowych, w tym np. bagażników firm Thule, Kamei i Mont Blanc. W sytuacji, kiedy pojazd uderzał w przeszkodę z prędkością 30 km/h, praktycznie w każdym przypadku zawartość boxa (m.in. narty, kijki, itp.) pozostawała nienaruszona. Podobne okazały się rezultaty testu przy prędkości 50 km/h - w większości badanych boxów nie odnotowano żadnych poważniejszych negatywnych skutków.

"Sprzęt narciarski i snowboardowy faktycznie dobrze jest transportować na dachu samochodu - najlepiej w boxie dachowym, gdzie można również zmieścić buty oraz kijki. Nie każdy jednak posiada odpowiednie akcesoria do transportu na dachu, a jeśli ktoś ma dużo wolnego miejsca w samochodzie, to naturalnie może to wykorzystać. Nie ma w tym nic złego, ale wtedy wszystko musi być dokładnie spakowane i przymocowane" - czytamy w komunikacie wydanym przez ADAC.

Jak pokazały testy, źle zamocowany wewnątrz auta sprzęt narciarski może stanowić - w razie wypadku - poważne zagrożenie dla zdrowia lub nawet życia pasażerów. Przy uderzeniu z prędkością 50 km/h sprzęt przewożony luzem lub słabo zamocowany nabierał wielkiej siły - np. kask narciarski zachowywał się jak przedmiot o masie 75 kg, z którym ewentualne zderzenie byłoby dla człowieka bardzo niebezpieczne.

O czym pamiętać?

Decydując się na wybór metody przewozu np. nart czy deski snowboardowej, warto pamiętać o kilku kwestiach ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa pasażerów oraz samego sprzętu.

Jak radzi Jacek Radosz, ekspert polskiej firmy Taurus, specjalizującej się w produkcji i dystrybucji m.in. boxów dachowych oraz uchwytów do przewozu nart, narciarze transportujący swój sprzęt w środku pojazdu muszą koniecznie pamiętać o jego pewnym i bezpiecznym umocowaniu.

"Bezpieczeństwo mogą nam zapewnić np. specjalne pierścienie mocujące. Rzecz jasna, dobre zamocowanie to podstawa w każdym przypadku i o tym trzeba koniecznie pamiętać" - mówi Jacek Radosz.

Ekspert firmy Taurus wskazuje, że większych kłopotów nie powinno być, jeżeli decydujemy się na skorzystanie z akcesoriów montowanych na dachu samochodu - specjalnego uchwytu do przewozu nart/snowboardu albo boxa dachowego. W obu przypadkach wystarczy postępować zgodnie z instrukcją. Jak zaznacza Jacek Radosz, użytkownicy uchwytów powinni pamiętać również o ułożeniu nart tyłem do kierunku jazdy, co pozwala ograniczyć opór powietrza i w efekcie także zużycie paliwa.

"Na rynku dostępnych jest sporo różnych typów uchwytów do przewozu nart oraz boxów dachowych. Dla użytkownika z pewnością ważne powinny być zastosowane w danym produkcie systemy mocowania i otwierania. Pamiętajmy też, że uchwyty umożliwiają jednoczesny przewóz średnio od 3 do 6 par nart. W boxie dachowym ograniczenia właściwie nie ma, bo można odpowiednio ułożyć sprzęt. Tutaj jednak narciarze powinni wziąć pod uwagę wymiary boxa - jeśli bowiem korzystamy z dłuższych, niestandardowych nart, to po prostu nie każdy box dachowy będzie pasować. Jeśli chodzi o wyposażenie boxów, to przydatne są np. maty antypoślizgowe, które poprawiają bezpieczeństwo przewożonego sprzętu" - podsumowuje ekspert firmy Taurus.


data ostatniej modyfikacji: 2022-03-23 07:10:33
Komentarze
Polityka Prywatności