Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...
- No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Siene to musisz z tym żyć...
Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Artykuły dla kierowcy

Ceny OC spadły. Ile zapłacimy za ubezpieczenie?

Za OC płaciliśmy mniej. W styczniu cena ubezpieczenia była nieco niższa, spadła o 0,7% w odniesieniu do poprzedniego miesiąca. To oznacza, że mieliśmy do czynienia z pierwszą od blisko dwóch lat obniżką cen polis OC. Czy to chwilowy trend czy ceny OC spadną?

- Średnio za ubezpieczenie OC płaciliśmy w styczniu 701 zł, w grudniu zeszłego roku było to 706 zł. W przeliczeniu na złotówki ta cena spadła średnio o 5 złotych.  Ceny powinny cały czas jeszcze rosnąć. Ten spadek styczniowy jest tak mały, że w skali roku będzie najprawdopodobniej niezauważalny. Cały czas rynek ubezpieczeń jest niedoszacowany i ubezpieczyciele muszą przez kolejne miesiące podnosić ceny ubezpieczeń. Jednak najprawdopodobniej będą to dużo mniejsze podwyżki niż w 2016 roku – mówi newsrm.tv Jakub Braziewicz, CUK Ubezpieczenia.
Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez CUK Ubezpieczenia, średnia cena komunikacyjnego OC w 2016 roku wzrosła o 56%. Według ekspertów podwyżki utrzymają się przez cały 2017 rok, ale nie będą tak uciążliwe jak dotychczas.
- Pomimo ponad 50-procentowego wzrostu cen obowiązkowych polis OC w 2016 roku, ryzyko ubezpieczeniowe w skali ogólnorynkowej jest nadal mocno niedoszacowane. W praktyce oznacza to, że składki, które obecnie płacą kierowcy, są mniejsze od wypłacanych świadczeń. Biorąc pod uwagę zestawienie danych za styczeń 2017 i grudzień 2016, widzimy, że spadek cen jest minimalny (0,7%). W skali obecnego roku ta obniżka cenowa może pozostać niezauważalna. Najbliższe miesiące pokażą nam dokładnie, w jakim stopniu ubiegłoroczne podwyżki zrekompensowały straty ubezpieczycieli. Od tego głównie zależeć będzie dynamika wzrostu cen w całym 2017 r.– komentuje Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia.
Początek roku okazuje się najbardziej dotkliwy dla tych klientów, którzy kupowali ubezpieczenie komunikacyjne w pierwszej połowie 2016 roku. To oni muszą zmierzyć się z podwyżkami odnotowanymi w ubiegłym roku – różnica między tym, ile płacili wcześniej a obecną ceną polisy, może wynieść nawet kilkaset złotych. Statystyczny kierowca w styczniu 2017 roku zapłacił 701 zł, to o 52% więcej niż rok wcześniej.
– Choć w ogólnorynkowej tendencji zauważamy wyhamowanie cen, to jednak wiele miast Polski musi się liczyć z podwyżkami w odniesieniu do ubiegłego roku. Dla przykładu, mieszkańcy Krakowa w styczniu 2017 roku zapłacili o 10% więcej niż miesiąc wcześniej. Podwyżki odnotowano także w Warszawie, Olsztynie, Bydgoszczy czy Wrocławiu – zauważa Maciej Kuczwalski.
Zwiększające się ceny składek OC dają się we znaki Polakom od maja 2015 roku. Nie sposób przewidzieć, jak bardzo odczuwalne będą podwyżki w najbliższym czasie. – Spodziewamy się, że już niebawem sytuacja na rynku ulegnie stabilizacji. Dynamika wzrostu cen będzie się stopniowo zmniejszać, aby w  2018 roku w końcu wyhamować – to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Zauważmy, że obecna tendencja wzrostowa jest efektem tego, że przez długi okres ceny polis były mocno zaniżone – zarówno w odniesieniu do realiów europejskich, jak i do potrzeb polskiego rynku. Naturalną reakcją rynku jest zwiększanie cen aż do osiągnięcia poziomu opłacalności – dodaje Maciej Kuczwalski.

dodane przez Patrycja Paradowska


data ostatniej modyfikacji: 2017-02-23 15:13:09
Komentarze
Znak ten oznacza uchylenie działania następujących znaków zakazu: Zakaz wyprzedzania, Zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe, Zakaz zawracania, Zakaz używania sygnałów dźwiękowych, Ograniczenie prędkości.
Oznacza wjazd do miejscowości
Oznacza zakaz postoju pojazdu. Dopuszczalny czas unieruchomienia pojazdu dłuższy niż jedna minuta jest wskazany napisem na znaku albo na umieszczonej pod nim tabliczce 2.
Znak ten informuje kierującego o wjeździe na autostradę. Po autostradzie mogą się poruszać wyłącznie pojazdy samochodowe, które na poziomej drodze mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep.
Polityka Prywatności