Czterech dresiarzy jedzie swoim nowiutkim AUDI A4.
W pewnym niefortunnym momencie walnął w nich maluch! Wkurzeni wysiedli z samochodu. Po podejściu do drzwi malucha jeden z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę malucha i mówi:
- No, to teraz będzie wpier...
- Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały a was jest czterech...
Dresiarze odwrócili się by omówić sytuację i po chwili odwracają się i jeden z nich mówi:
- No dobra, to Gruby i Kizior są z tobą...
Nadziany gościu przychodzi do salonu z samochodami i mówi:
-Dzieńdoberek(panie Gierek)!! Chcę kupić luksusowy samochód, ale taki, żeby mało palił.
-Służę uprzejmię.
Podchodą do pierwszego:
-Ile pali to cudo?
-12 litrów na 100 km!
-UU...
Podchodzą do drugiego:
-Ile pali??
-9 litrów na 100 km!
Podchodzą do trzeciego, a w nim gostek pucuje tapicerkę:
-A ten, ile pali??
-Trzy paczki dziennie!

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Znaki, przy których myli się pół kraju

traffic-signs-countryroad-through-mountain-meadow

Znaków drogowych jest w Polsce kilkaset, a kierowcy sprawiają kłopot te same kilkanaście od dekad. Nie chodzi o egzotyczne tabliczki z załączników do rozporządzenia, tylko o oznakowanie spotykane codziennie, którego znaczenie wydaje się oczywiste i właśnie dlatego bywa przyjmowane bez sprawdzenia. Efekt widać w taryfikatorze — spora część mandatów wypisywanych za postój i pierwszeństwo wynika nie ze złej woli, a z błędnego czytania znaku.

Spis treści

Zatrzymanie i postój to nie to samo

Najczęstsza pomyłka dotyczy dwóch podobnych znaków z czerwoną obwódką. Zakaz zatrzymywania oznacza, że pojazd nie może stanąć w ogóle — nawet na moment, na wysadzenie pasażera czy sprawdzenie telefonu, o ile nie wymusiły tego warunki ruchu. Zakaz postoju dopuszcza krótkie zatrzymanie, bo postojem jest w rozumieniu przepisów unieruchomienie pojazdu na dłużej niż minutę. Różnica sprowadza się więc do stopera, a nie do intencji kierowcy, i przy jednym z tych znaków oprócz mandatu dochodzi punkt karny.

Obszar zabudowany bez nocnej taryfy

Do 2021 roku w obszarze zabudowanym obowiązywały dwa limity: pięćdziesiątka w ciągu dnia i sześćdziesiątka w nocy. Przepis zniesiono, a limit pięćdziesięciu kilometrów na godzinę obowiązuje od tej pory całą dobę. Nawyk pozostał i jest wyjątkowo kosztowny, bo przekroczenie w terenie zabudowanym o ponad pięćdziesiąt kilometrów na godzinę kończy się mandatem rzędu 1500 złotych i zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące, a przy powtórce kwota się podwaja.

Koniec ograniczenia, czyli czego dokładnie

Zwykły znak ograniczenia prędkości przestaje obowiązywać na najbliższym skrzyżowaniu, nawet jeśli nikt nie postawił znaku odwołującego. Inaczej działa strefa ograniczonej prędkości — ta obowiązuje na całym obszarze, przez kolejne skrzyżowania, aż do znaku kończącego strefę. Oba wyglądają podobnie, różnią się tłem, a pomyłka działa w obie strony: raz kierowca jedzie za szybko przez pół dzielnicy, raz bez potrzeby wlecze się przez kilometr.

Zwężenie nie rozdaje pierwszeństwa

Znak ostrzegający o zwężeniu jezdni jest właśnie ostrzeżeniem i nikomu nie przyznaje pierwszeństwa. Powszechne przekonanie, że przewężenie z jednej strony automatycznie oznacza ustąpienie przez drugą, nie ma podstawy w przepisach. Pierwszeństwo na zwężonym odcinku istnieje tylko wtedy, gdy jest wprost oznakowane osobnymi znakami dla obu kierunków. W pozostałych przypadkach obowiązują zasady ogólne i zwykła ostrożność, co w praktyce oznacza, że winę za stłuczkę rozstrzyga przebieg zdarzenia, nie geometria drogi.

STOP mierzony kołami

Znak STOP wymaga zatrzymania pojazdu, czyli całkowitego ustania ruchu kół, a nie zwolnienia do prędkości spacerowej. Nie ma tu miejsca na ocenę sytuacji: obowiązek istnieje także wtedy, gdy widoczność jest doskonała i na drodze z pierwszeństwem nie ma nikogo. Jest to jeden z najłatwiejszych do udokumentowania wykroczeń, bo wystarczy nagranie pokazujące, że auto nie stanęło.

Strefa zamieszkania to nie osiedle

Znak strefy zamieszkania zmienia reguły gry mocniej, niż wynikałoby to z jego wyglądu. Obowiązuje w niej limit dwudziestu kilometrów na godzinę, pieszy ma pierwszeństwo na całej szerokości drogi, a nie tylko na przejściu, a parkowanie jest dopuszczalne wyłącznie w miejscach wyznaczonych. Wyjazd ze strefy traktowany jest jak włączanie się do ruchu, co oznacza obowiązek ustąpienia wszystkim pozostałym.

Rondo bez automatycznego pierwszeństwa

Sam znak ruchu okrężnego nie mówi jeszcze, kto ma pierwszeństwo. Rozstrzyga to dopiero towarzyszące mu oznakowanie: znak drogi z pierwszeństwem albo ustąpienia pierwszeństwa przed wjazdem. Rond bez takiej kombinacji jest w Polsce niewiele, ale istnieją, i wtedy obowiązuje zasada prawej ręki, czyli pierwszeństwo ma pojazd wjeżdżający.

Podsumowanie

Wspólnym mianownikiem tych pomyłek nie jest nieznajomość znaków, a przyjmowanie ich znaczenia na podstawie intuicji i wiedzy z kursu odbytego wiele lat temu. Kilka rzeczy zmieniło się w przepisach, kilka nigdy nie brzmiało tak, jak się utarło. Ceny są przy tym różne: sto złotych za pomylony zakaz, kilkaset za wjazd pod znak, do trzech tysięcy i utrata prawa jazdy w przypadku prędkości w terenie zabudowanym.


opublikowano: 2026-09-11
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności