Czterech dresiarzy jedzie swoim nowiutkim AUDI A4.
W pewnym niefortunnym momencie walnął w nich maluch! Wkurzeni wysiedli z samochodu. Po podejściu do drzwi malucha jeden z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę malucha i mówi:
- No, to teraz będzie wpier...
- Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały a was jest czterech...
Dresiarze odwrócili się by omówić sytuację i po chwili odwracają się i jeden z nich mówi:
- No dobra, to Gruby i Kizior są z tobą...
Kobieta za kierownicą
Opis osobowości:
Matka, żona, kochanka.

Główne wady i zagrożenia:
Poza wadami wymienionymi w pkt. 3 dochodzą inne, które przy sixie można było przemilczeć, ale tutaj już nie. Temat - rzeka , ale spróbuję:

* niemal całą uwagę pochłania jej strona techniczna prowadzenia samochodu,
* trzyma się kurczowo środka jezdni,
* używa lusterek wyłącznie do poprawiania make-up`u,
* włącza lewy kierunkowskaz i skręca w prawo,
* zero kontaktu z innymi użytkownikami drogi, brak reakcji na standardowe znaki dawane ręką lub światłami (Co tak śmiesznie miga??),
* obserwuje tylko wąski fragment drogi przed maską,
* nagle hamuje (np. tuż przed skrzyżowaniem gdy zapala się żółte światło),
* prędkość uzależnia od aktualnego nastroju a nie od warunków,
* zero wyobraźni i przewidywania,
* wjeżdża na skrzyżowanie mimo, ze nie może z niego zjechać i oczywiście zostaje na nim przez kolejną zmianę świateł tworząc korek,
* blokuje szybki pas, bo za 5 kilometrów skręca w lewo,
* po długim oczekiwaniu na drodze podporządkowanej w końcu zamyka oczy, zaciska dłonie na kierownicy i… rusza… no i… Bum!!!,
* stwarza zagrożenie nawet po opuszczeniu samochodu potrafi go bowiem zaparkować na środku skrzyżowania, lub 5 cm od otwierających się na zewnątrz drzwi czyjegoś domu.

Ulubione samochody:
Nie rozróżnia marek. Zwykle małe lub średnie, czasem (gorzej) większe.

Uwaga:
Do kobiet za kierownicą rzadko zaliczają się też niektórzy mężczyźni. Są to przypadki beznadziejne ale i nieliczne przez co nie chce mi się dla nich tworzyć oddzielnej kategorii… Dupa Wołowa?.

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach
marka

Touareg holuje Boeinga 747

marka: Volkswagen

„Zakład, że Touareg V10 TDI może pociągnąć Boeinga 747?” „155-tonowy samolot odrzutowy?” „Nigdy!” „A jednak!”. Ten słowny pojedynek dwóch pracowników Volkswagena zakończył się kilka miesięcy później na płycie lotniska, na której VW Touareg stanął z powodzeniem w roli ciągnika Boeinga 747.

Akcja „Touareg holuje Boeinga 747” odbyła się w angielskim Dunsfold Aerodrome, 40 mil od rogatek Londynu.

Na samym początku pojawiło się całkiem poważne pytanie, czy silnik, napęd na cztery koła i karoseria tego nowoczesnego, terenowego samochodu są rzeczywiście aż tak wytrzymałe by sprostać zadaniu.

Volkswagen Touareg jest idealnym samochodem holowniczym, ale gdy zamiast 3,5 tony podczepiony jest ważący ponad 155 ton samolot składający się ze skrzydeł o powierzchni 511 metrów kwadratowych, czterech silników, 450 siedzeń oraz kadłuba wielkości bloku mieszkalnego, sprawa wygląda już trochę inaczej.

Podczas przygotowań postanowiono w związku z tym zwiększyć ciężar Touarega, by w pełni przekształcić moc silnika na moc pociągową (ciężar całkowity wynosił: 7030 kilogramów. Rozłożenie ciężaru: 2755 kilogramów z przodu, 4275 kilogramów z tyłu). Nieznacznie zmodyfikowano także przekładnię oraz ciśnienie w oponach. By chronić opony zmniejszono także maksymalną prędkość.

Pozostałe elementy, od silnika po pneumatyczne zawieszenie i napęd na cztery koła, całkowicie odpowiadały seryjnym modelom.

Eksperyment mógł się rozpocząć. Biorąc pod uwagę maksymalny moment obrotowy silnika V10 TDI (750 niutonometrów) i przełożenie skrzyni biegów, inżynierowie obliczyli już wcześniej, że Touareg może poruszyć ciężar około 200 ton. W momencie, gdy auto stało w deszczu przed tak wielkim kolosem, nikt już nie pamiętał o obliczeniach. To nie mogło się udać! A jednak! Touareg wykonał zadanie. Przejechał 150 m ciągnąc za sobą Boeinga 747.

Komentarze
Polityka Prywatności