Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k...a ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku...a nie drasnęło!!!

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach
marka

Automatyczne korzyści

marka: Suzuki

Automatyczna skrzynia biegów w samochodach segmentu B należy na naszym rynku do rzadkości. Polska to przecież nie Stany, a nasze drogi to nie „highway’e”. Nie ma w tym miejscu znaczenia, że tam auta segmentu B same w sobie są rzadkością, ważne jest to, że mamy wybór. Z automatu.

Ostatnią „automatyczną” nowością wprowadzoną do oferty Suzuki jest Swift A/T. Decyzja o wzbogaceniu oferty o tę wersję wynika ze strategii marki ujętej w haśle promocyjnym „Teraz cała rodzina ma skrzynię automatyczną”. Automatyczne skrzynie trafiają pod maski aut kompaktowych za sprawą miniaturyzacji, a coraz nowocześniejsza technologia produkcji zapewnia ich ogromną sprawność i niezawodność – przekonuje Artur Dobrucki, doradca techniczny serwisu Japan Motors.
Pojeździliśmy
        
Zajmijmy się jednak naszym Swiftem. Pojeździliśmy sobie wersją pięciodrzwiową z silnikiem benzynowym 1.5 l o mocy 101 KM, bo tylko w takiej (ze standardem wyposażenia GLX) automat jest montowany. Czterobiegowa skrzynia jest znana z modelu SX4. Oprócz pozycji „D”, wykorzystywanej podczas normalnej, spokojnej jazdy, mamy do dyspozycji pozycję „3”, w której odcinany jest czwarty bieg oraz dwa niższe położenia lewarka („2” i „L”), w których auto jest silniejsze i mocno hamuje silnikiem, co szczególnie może się przydać podczas jazdy w górach czy holowania przyczepki. Mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje redukcję biegu (tak, tzw. kick-down) i gwałtowniejsze przyspieszanie. Moja ukochana pilotka mówiła, że wolałaby przyspieszanie płynniejsze, ale ona po prostu lubi spokojną jazdę.


Nie wachlowaliśmy

Tu moglibyśmy podsumować, że automat, wiadomo, dla osób jeżdżących spokojnie, które nie lubią wachlować ręką w okolicy drążka zmiany biegów. Ale nie tylko. W samochodach z automatyczną skrzynią biegów dużo łatwiej przeżyć korki i źle zsynchronizowane „zielone fale”. Nie musimy przecież „wachlować ręką…” za to możemy spokojnie pisać esemesy trzymając w uwolnionej ręce telefon. Czy ja mogę taki wniosek napisać? Gdybym nie widział kilku osób, które robią „te rzeczy” (piszą esemesy prowadząc samochód), to bym nie napisał. Pozwolę sobie przypomnieć, że ustawa „Prawo o ruchu drogowym” zabrania KORZYSTANIA z telefonu, jeśli wymaga to trzymania słuchawki…
Władysław Adamczyk
Zdjęcie: Suzuki

Komentarze
Polityka Prywatności