
Zdany egzamin na prawo jazdy to dopiero początek. Od września 2026 roku świeżo upieczeni kierowcy kategorii B przechodzą przez okres próbny: dwa lata, a w przypadku najmłodszych nawet trzy, z zerową tolerancją dla alkoholu i surowszymi skutkami wykroczeń. Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym otwiera też drogę do prawa jazdy dla 17-latków, ale pod okiem doświadczonego opiekuna. Co to oznacza w praktyce — i jakim kierowcą będziesz na starcie, sprawdzisz w teście na końcu.
Początkujący kierowcy mają najmniej doświadczenia, a to przekłada się na ryzyko na drodze. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy nowe przepisy wprost: „Celem przepisów jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, ograniczenie ryzyka wypadków oraz wyrobienie właściwych nawyków za kierownicą.”
Okres próbny to więc czas, w którym państwo patrzy młodemu kierowcy na ręce uważniej niż pozostałym. Zaczyna się od razu po wydaniu prawa jazdy.
Długość zależy od tego, w jakim wieku ktoś zdobył uprawnienia:
Dla studenta, który zdaje egzamin w trakcie studiów, oznacza to zwykle dwa lata szczególnej ostrożności – mniej więcej tyle, ile trwa połowa licencjatu.
Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy alkoholu. W okresie próbnym obowiązuje zasada całkowitej abstynencji za kierownicą. Przepisy mówią o zakazie prowadzenia pojazdu przy stężeniu przekraczającym 0,0 promila alkoholu we krwi albo 0,0 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza.
Dla porównania: kierowcy spoza okresu próbnego podlegają limitowi 0,2 promila. Młody kierowca nie ma więc żadnego marginesu – nawet niewielka ilość alkoholu wypitego poprzedniego wieczoru może być problemem. Skutek naruszenia jest poważny: cofnięcie uprawnień przez starostę.
Nowe przepisy wskazują wykroczenia, które w okresie próbnym ważą szczególnie dużo. Wśród nich są:
Dwukrotne popełnienie takich wykroczeń wydłuża okres próbny o kolejne dwa lata. Oznacza to, że kierowca, który miał być „na próbie” przez dwa lata, może spędzić w tym stanie cztery.
Osobna zasada dotyczy punktów karnych. Kierowca w okresie próbnym, który przekroczy 12 punktów, musi ukończyć szkolenie praktyczne. Ma na to 12 miesięcy, a Ministerstwo Sprawiedliwości podaje, że kurs kosztuje 500 zł. Jeśli szkolenia nie zaliczy w terminie, prawo jazdy zostaje zatrzymane.
Warto też pamiętać o zasadzie, która obowiązuje wszystkich: przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym również kończy się zatrzymaniem prawa jazdy.
Nowelizacja pozwala 17-latkom prowadzić samochody kategorii B, ale na ściśle określonych warunkach. Przez pierwsze pół roku albo do 18. urodzin obok młodego kierowcy musi siedzieć opiekun, który ma co najmniej 25 lat i prawo jazdy od minimum 5 lat.
Takie uprawnienia do ukończenia 18 lat obowiązują wyłącznie w Polsce. Do pełnoletności młody kierowca nie może też pracować jako taksówkarz ani w transporcie drogowym.
Okres próbny nie zabrania jeżdżenia, ale zmienia rachunek ryzyka. Każda impreza oznacza plan powrotu bez auta, a pośpiech na trasie do rodzinnego domu może kosztować dwa dodatkowe lata pod lupą. Dobra wiadomość jest taka, że te same nawyki, które chronią przed karą – spokojna prędkość, trzeźwość, uważność na skrzyżowaniach – chronią też przed wypadkiem.
Młody kierowca kategorii B przechodzi dziś przez dwuletni, a przy prawie jazdy zdobytym w wieku 17 lat – trzyletni okres próbny. Obowiązuje w nim zero promila, dwa poważne wykroczenia wydłużają go o dwa lata, a przekroczenie 12 punktów oznacza obowiązkowe szkolenie. Kto przejdzie ten czas spokojnie, wychodzi z niego z nawykami, które procentują przez całe kierowcze życie.
5 pytań · minuta