
Kierowcy w wieku 18–24 lata to niewielka część wszystkich osób z prawem jazdy, a mimo to w statystykach wypadków widać ich wyraźnie. Dane Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pokazują, że w przeliczeniu na tysiąc kierowców młodzi są sprawcami wypadków trzy razy częściej niż seniorzy. Dobra wiadomość: ich udział w wypadkach od kilku lat spada. Skąd bierze się to ryzyko i jak go ograniczyć — a na końcu możesz sprawdzić, na ile Ciebie ono dotyczy.
Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeanalizowało wiek kierowców samochodów osobowych, którzy uczestniczyli w wypadkach albo je spowodowali. Średnio w latach 2020–2024 kierowcy w wieku 18–24 lata stanowili 17% uczestników wypadków i 19% ich sprawców.
Dla porównania: najliczniejsza grupa, czyli kierowcy w wieku 25–44 lata, odpowiadała za 44% uczestników i 42% sprawców. Kierowcy powyżej 65. roku życia – za 11% uczestników i 14% sprawców.
Same procenty nie mówią wszystkiego, bo w każdej grupie wiekowej jest inna liczba kierowców. Dlatego Obserwatorium podaje też wskaźnik na 1000 osób z uprawnieniami. W 2024 roku wyglądał on tak:
Oznacza to, że statystyczny młody kierowca powoduje wypadek mniej więcej trzy razy częściej niż kierowca senior. Raport o szkoleniu młodych kierowców przygotowany dla Ministerstwa Infrastruktury dodaje, że osoby w wieku 18–24 lata uczestniczą w wypadkach „ponad dwa razy częściej niż kierujący w wieku 25-64 lata”.
Wśród danych jest też dobra wiadomość. Udział młodych kierowców wśród uczestników wypadków spadł z 19% w 2020 roku do 16% w 2024 roku, a wśród sprawców – z 21% do 18%. W tym samym czasie rósł udział najstarszych kierowców: wśród sprawców z 12% do 17%.
Młodzi jeżdżą więc bezpieczniej niż kilka lat temu, choć wciąż są grupą najbardziej narażoną w przeliczeniu na liczbę kierowców.
Autorzy raportu o szkoleniu młodych kierowców wskazują kilka powodów. Najczęstszą przyczyną wypadków powodowanych przez kierowców w wieku 18–24 lata jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – odpowiada za 35,6% takich zdarzeń.
Za tym stoją czynniki, które trudno zmierzyć, ale łatwo rozpoznać:
Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden, bardzo poważny wątek: wśród osób zabitych w wypadkach spowodowanych przez młodych kierowców 57% stanowią ludzie w wieku 17–24 lata. Często są to więc rówieśnicy – znajomi z auta, z imprezy, z uczelni. Dlatego ostrożna jazda to nie tylko sprawa samego kierowcy.
Autorzy raportu proponują system zdobywania uprawnień w trzech fazach: jazdy z osobą towarzyszącą już od 17 lat, a potem okres próbny z ograniczeniami na pierwsze miesiące – dotyczącymi m.in. limitów prędkości, jazdy autostradami i drogami ekspresowymi oraz jazdy nocą – i dalszym szkoleniem. Część tych pomysłów, jak prawo jazdy od 17 lat z opiekunem i okres próbny, weszła już do polskich przepisów.
Doświadczenia nie da się kupić, ale da się je zdobywać bezpieczniej. Pomaga dostosowanie prędkości do pogody i natężenia ruchu, a nie tylko do znaku, rezygnacja z jazdy „na pokaz” przy znajomych i ostrożność w sytuacjach, które są nowe – pierwsza jazda nocą, pierwsza autostrada, pierwsza zima.
Młodzi kierowcy w wieku 18–24 lata odpowiadali średnio za 19% sprawców wypadków w latach 2020–2024, a w przeliczeniu na tysiąc kierowców powodują je około trzy razy częściej niż seniorzy. Najczęstszą przyczyną jest niedostosowanie prędkości, a w tle – brak doświadczenia i presja rówieśników. Trend jednak spada, a świadomość własnych słabych stron to najlepszy start.
Źródło: Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; raport „Szkolenie młodych kierowców w Polsce” przygotowany dla Ministerstwa Infrastruktury.
5 pytań · minuta