
Pierwsze auto to dla wielu młodych kierowców samochód używany – i tu łatwo o przykrą niespodziankę. Zanim dojdzie do podpisania umowy, historię auta można sprawdzić za darmo w rządowej usłudze Historia Pojazdu: wystarczą trzy dane z dowodu rejestracyjnego, a raport pokaże m.in. stany licznika z badań technicznych i liczbę właścicieli. A na końcu możesz sprawdzić, czy jesteś gotowy na rozmowę ze sprzedającym.
Historia Pojazdu to bezpłatna usługa państwowa, która pozwala sprawdzić dane o używanym samochodzie albo motocyklu przed zakupem. Korzysta z Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), a dla części aut także z rejestrów zagranicznych. Usługa jest dostępna pod adresem historiapojazdu.gov.pl i – jak podkreśla gov.pl – jest bezpłatna.
To ważne, bo przy zakupie od osoby prywatnej kupujący opiera się często tylko na tym, co usłyszy od sprzedającego. Raport z oficjalnych rejestrów daje twarde dane, z którymi można porównać ogłoszenie i opowieść o aucie.
Do sprawdzenia auta potrzebne są trzy informacje:
Wszystkie te dane są w dowodzie rejestracyjnym. W praktyce oznacza to prosty test: jeśli sprzedający nie chce ich podać przed oględzinami, to już jest sygnał, żeby zachować ostrożność.
Według opisu usługi na gov.pl raport z polskiej ewidencji zawiera m.in.:
Najciekawsze dla kupującego są zwykle stany licznika. Skoro raport pokazuje przebieg zapisywany przy badaniach technicznych, można sprawdzić, czy kolejne wartości rosną tak, jak powinny, i czy zgadzają się z tym, co widać na liczniku oraz w ogłoszeniu.
Warto też spojrzeć na liczbę zmian właścicieli i typ właściciela. Częste zmiany w krótkim czasie albo auto, które według ogłoszenia miało „jednego właściciela”, a według raportu kilku, to powód do dodatkowych pytań. Ważność OC i badania technicznego ma znaczenie praktyczne: pokazuje, czy auto jest gotowe do jazdy od razu po zakupie.
Dla pojazdów, które trafiły do Polski z zagranicy, raport może zawierać informacje z zagranicznych rejestrów – m.in. o wypadkach, używaniu auta jako taksówki czy zalaniu. Gov.pl wymienia tu Stany Zjednoczone, Kanadę i niektóre kraje europejskie, na przykład Belgię, Holandię, Hiszpanię, Szwecję i Norwegię.
Przy wyszukiwaniu danych z zagranicy z użyciem profilu zaufanego obowiązuje limit – maksymalnie 20 pojazdów w ciągu godziny. Przy zwykłym zakupie jednego auta ten limit raczej nie będzie przeszkodą.
Historia Pojazdu pokazuje to, co trafiło do rejestrów. Stanu technicznego samochodu raport nie zastąpi – dlatego dobrze uzupełnić go oględzinami i jazdą próbną, a przy droższym aucie także przeglądem u mechanika lub na stacji diagnostycznej. Dopiero wtedy obraz jest pełny.
Przed zakupem używanego auta warto poświęcić kilka minut na bezpłatny raport w Historii Pojazdu. Numer rejestracyjny, VIN i data pierwszej rejestracji wystarczą, żeby sprawdzić stany licznika z badań (od 2014 r.), liczbę właścicieli, ważność OC i badania technicznego, a przy części aut z importu – także zagraniczną historię. To prosty sposób, żeby pierwsze auto nie okazało się pierwszą dużą pomyłką.
Źródło: gov.pl, usługa „Sprawdź historię pojazdu”.
5 pytań · minuta