
Hasło „zakaz aut spalinowych od 2035 roku” pada w niemal każdej rozmowie o samochodach. Unijne przepisy nie dotyczą jednak aut, które już jeżdżą, ani rynku używanych samochodów – wyznaczają limity emisji CO2 dla nowych aut rejestrowanych przez producentów. Komisja Europejska w grudniu 2025 roku zaproponowała przy tym ich złagodzenie. Wyjaśniamy, co obowiązuje, a co jest dopiero propozycją — na końcu sprawdzisz, czy odróżniasz fakty od mitów.
Normy emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych wyznacza rozporządzenie (UE) 2019/631. Kluczowe jest to, do kogo są adresowane: do producentów i do nowych pojazdów rejestrowanych w Unii. Komisja Europejska liczy średnią emisję wszystkich nowych aut danego producenta zarejestrowanych w danym roku i porównuje ją z celem.
Strona Komisji poświęcona tym normom nie zawiera żadnych zasad dla samochodów używanych ani dla aut, które już są na drogach. Kto kupi spalinowe auto przed 2035 rokiem albo później kupi je z drugiej ręki, nie podlega tym przepisom jako kierowca.
Cele są podane w gramach CO2 na kilometr i dotyczą średniej dla całej floty UE. Dla nowych aut osobowych wynoszą:
Indywidualny cel każdego producenta zależy od średniej masy jego aut. Jeśli flota przekroczy limit, producent płaci 95 euro za każdy gram CO2/km nadwyżki – od każdego nowego auta zarejestrowanego w danym roku.
W grudniu 2025 roku Komisja przedstawiła tak zwany pakiet motoryzacyjny, a w nim propozycję zmiany norm. Zgodnie z tą propozycją od 2035 roku producenci musieliby obniżyć emisje z rury wydechowej o 90 procent, a pozostałe 10 procent zrównoważyć na przykład stalą niskoemisyjną wyprodukowaną w Unii albo paliwami syntetycznymi i biopaliwami.
Komisja pisze, że dzięki temu po 2035 roku wciąż mogłyby mieć znaczenie hybrydy plug-in, auta z range extenderem, miękkie hybrydy i samochody z silnikiem spalinowym – obok aut w pełni elektrycznych i wodorowych. To jednak propozycja: na stronie Komisji nadal widnieje cel 0 g CO2/km od 2035 roku jako obowiązujący.
Według Komisji samochody osobowe odpowiadają za około 16 procent emisji CO2 w Unii, a dostawcze za około 3 procent. Średnia emisja nowych aut osobowych zarejestrowanych w Europie spadła między 2019 a 2024 rokiem o 28 procent. Głównym powodem był szybki wzrost liczby aut bezemisyjnych, które w 2024 roku stanowiły 14,5 procent rejestracji nowych samochodów osobowych.
Komisja zbiera też dane z urządzeń monitorujących rzeczywiste zużycie paliwa i energii, montowanych w autach rejestrowanych od 2021 roku. Chodzi o to, żeby wyniki z laboratorium nie odbiegały coraz bardziej od tego, co dzieje się na drodze.
Dla studenta, który za kilka lat będzie wybierał pierwszy samochód, wnioski są proste:
Ostateczny kształt reguł na okres po 2035 roku zależy od tego, jak zakończy się praca nad propozycją Komisji. Warto śledzić oficjalne źródła, a nie nagłówki.
Unijne normy CO2 wyznaczają limity dla producentów nowych aut, a nie zakazy dla kierowców. Obecnie obowiązujące przepisy przewidują 0 g CO2/km od 2035 roku, a propozycja Komisji z grudnia 2025 roku zakłada redukcję o 90 procent z możliwością zrównoważenia reszty. Auta używane i te już jeżdżące nie są tymi zasadami objęte. Źródło: Komisja Europejska, strona „Cars and vans” (stan na 30.01.2026); opracowanie własne.
5 pytań · minuta