
Umowa podpisana, kluczyki w kieszeni – i właśnie wtedy zaczyna się odliczanie. Kto kupi w Polsce używany samochód, ma 30 dni na złożenie wniosku o rejestrację, a za spóźnienie starosta nakłada karę administracyjną 500 zł. Sprzedający też ma swój obowiązek. Przepisy nie są skomplikowane, ale łatwo o nich zapomnieć przy pierwszym aucie — na końcu sprawdzisz, czy przeszedłbyś tę formalność bez wpadki.
Zanim nowy właściciel pojedzie do wydziału komunikacji, musi mieć ważne ubezpieczenie OC. Portal gov.pl przypomina wprost: pojazd bez ważnego OC nie może poruszać się po drogach, a ubezpieczenie trzeba kupić przed rejestracją. To pierwsza rzecz do załatwienia zaraz po podpisaniu umowy.
Drugi warunek to aktualne badanie techniczne. W dowodzie rejestracyjnym musi być wpis o ważnym badaniu. Jeśli termin minął, trzeba podjechać na stację kontroli pojazdów i dołączyć zaświadczenie o pozytywnym wyniku.
Na złożenie wniosku o rejestrację używanego auta kupionego w Polsce jest 30 dni od dnia nabycia, czyli na przykład od podpisania umowy kupna-sprzedaży albo darowizny. Jeśli właściciel nie zmieści się w tym terminie, starosta nałoży karę administracyjną w wysokości 500 zł.
Od 1 stycznia 2024 roku kupujący nie musi już osobno zgłaszać nabycia pojazdu – wystarczy, że go zarejestruje. Obowiązek zgłoszenia nabycia dotyczy tylko aut kupionych przed tą datą.
Lista dokumentów dla auta, które było już zarejestrowane w Polsce, jest krótka:
Starosta może zażądać innego dokumentu, jeśli sprawa tego wymaga. Gdy auto ma kilku właścicieli, przy rejestracji powinni być wszyscy – albo ich pełnomocnik.
Opłaty w urzędzie podane na gov.pl to 66,50 zł za dowód rejestracyjny i komplet znaków legalizacyjnych oraz 13,50 zł za pozwolenie czasowe. Nowe tablice samochodowe kosztują 80 zł, a indywidualne – 1000 zł.
Tablic nie zawsze trzeba zmieniać. Dotychczasowy numer rejestracyjny można zachować, jeśli auto było już zarejestrowane w Polsce, a tablice są zgodne z przepisami, czytelne i w dobrym stanie.
Dokumenty można złożyć w urzędzie, wysłać pocztą albo – jeśli urząd ma elektroniczną skrzynkę podawczą – przez internet. Właściwy jest wydział komunikacji w starostwie, urzędzie miasta na prawach powiatu albo w urzędzie dzielnicy w Warszawie, według miejsca zamieszkania.
Przy pierwszej wizycie urzędnik zwykle od razu rejestruje auto czasowo na 30 dni i wydaje pozwolenie czasowe. W tym czasie urząd zamawia dowód rejestracyjny. Gdy nie zdąży, czasową rejestrację można przedłużyć o 14 dni. Po upływie rejestracji czasowej auto, które nie jest zarejestrowane na stałe, nie może wyjechać na drogę.
Urząd może też odmówić rejestracji – na przykład wtedy, gdy brakuje któregoś dokumentu albo zamiast oryginału trafiła do niego kopia. Taką decyzję właściciel dostaje na piśmie i może się od niej odwołać do samorządowego kolegium odwoławczego. Dlatego przed wizytą warto sprawdzić komplet dokumentów dwa razy.
Dotychczasowy właściciel ma 30 dni od sprzedaży lub darowizny na zgłoszenie zbycia pojazdu. Zgłoszenie jest bezpłatne i można je wysłać przez internet w usłudze mój Pojazd (z profilem zaufanym lub certyfikatem kwalifikowanym) albo złożyć w urzędzie. Za spóźnienie grozi kara 250 zł. Kto kupuje auto od rodziców czy znajomych, może im o tym przypomnieć.
Po zakupie używanego auta trzeba w kolejności: kupić OC, sprawdzić badanie techniczne, zebrać dokumenty i w ciągu 30 dni złożyć wniosek o rejestrację w wydziale komunikacji. Koszt to kilkadziesiąt złotych bez wymiany tablic, a spóźnienie oznacza karę 500 zł. Sprzedający w tym samym czasie zgłasza zbycie. Informacje na podstawie usług „Zarejestruj pojazd” oraz „Zgłoś zbycie lub nabycie pojazdu” na gov.pl.
5 pytań · minuta