
Polo to jedna z najbardziej znanych nazw w historii Volkswagena – marka podaje, że sprzedała ponad 20 milionów egzemplarzy. Teraz ta nazwa wraca jako mały samochód elektryczny ID. Polo. Najtańsza odmiana z baterią 37 kWh ma przejechać do 334 km według normy WLTP i naładować się od 10 do 80 procent w około 23 minuty. Czy to dobry kandydat na pierwsze auto do miasta i na dojazdy na uczelnię — na końcu sprawdzisz, czy elektryk pasuje do Twojego stylu jazdy.
ID. Polo to elektryczny następca jednego z najpopularniejszych małych aut w Europie. Volkswagen pokazał go pod koniec kwietnia 2026 roku, a w lipcu dołączył do oferty wersję z mniejszą baterią – właśnie tę, która ma być wejściem w świat elektryków dla osób liczących pieniądze. Producent wprost pisze, że ten wariant powstał z myślą o ruchu miejskim i typowych dojazdach do pracy.
Dla studenta to istotne: większość codziennych tras to kilka lub kilkanaście kilometrów między domem, uczelnią i pracą. Przy takim rytmie zasięg ważniejszy jest jako zapas niż jako liczba do pobijania rekordów.
ID. Polo występuje z dwiema bateriami. Podstawowa ma pojemność netto 37 kWh i jest typu LFP (litowo-żelazowo-fosforanowa). Według informacji prasowej z lipca pozwala przejechać do 334 km w cyklu WLTP. Do niej przypisane są dwie moce silnika: 85 kW (116 KM) i 99 kW (135 KM).
Mocniejsza wersja ma 155 kW (211 KM) i baterię NMC o pojemności 52 kWh. Volkswagen podaje dla niej zasięg do 454 km WLTP. Warto pamiętać, że WLTP to wynik pomiaru w ustandaryzowanych warunkach – w zimie i przy szybkiej jeździe po trasie realny zasięg każdego elektryka jest mniejszy.
Każde ID. Polo ma w standardzie szybkie ładowanie prądem stałym. W wersji z baterią 37 kWh ładowanie od 10 do 80 procent na stacji o mocy do 90 kW trwa według producenta około 23 minut. Mocniejsza odmiana z baterią 52 kWh potrzebuje na to samo około 24 minut.
Ciekawym dodatkiem jest funkcja vehicle-to-load: samochód może zasilać zewnętrzne urządzenia mocą do 3,6 kW, na przykład rower elektryczny albo sprzęt na wyjeździe. Do gniazdka 230 V potrzebny jest osobny adapter podłączany do gniazda ładowania.
Najtańsza linia wyposażenia nazywa się Trend. Według Volkswagena ma w standardzie:
Wyższa linia Life dokłada m.in. aktywny tempomat, kamerę cofania, czujniki parkowania i bezprzewodowe ładowanie telefonu, a także Apple CarPlay i Android Auto. W najdroższej odmianie Style są reflektory matrycowe LED i podgrzewane fotele.
ID. Polo ma 4053 mm długości, 1816 mm szerokości i 1530 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2600 mm. Dzięki nowej platformie bagażnik jest większy niż w spalinowym Polo: 441 litrów zamiast 351. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń rośnie do 1240 litrów. Przeprowadzka do akademika albo wyjazd we czworo z bagażami nie powinny więc być problemem.
Volkswagen podaje ceny dla rynku niemieckiego. Wersja Trend z baterią 37 kWh kosztuje tam od 24 995 euro, linie Life i Style z tą samą baterią – od 29 195 euro. ID. Polo Life z mocniejszym napędem i baterią 52 kWh startuje od 33 795 euro. Cennik w Polsce warto sprawdzić u polskiego importera, bo ceny i wyposażenie różnią się między krajami.
Producent zwraca też uwagę na korzystną klasę ubezpieczeniową i niskie koszty eksploatacji odmiany z mniejszą baterią. Ile faktycznie wyniesie polisa i prąd, zależy już od kierowcy, miejsca zamieszkania i tego, gdzie auto będzie ładowane.
ID. Polo z baterią 37 kWh to elektryk zaprojektowany do miasta i codziennych dojazdów: do 334 km zasięgu WLTP, szybkie ładowanie w standardzie, rozsądne wyposażenie bezpieczeństwa już w bazowej wersji i duży jak na tę klasę bagażnik. Przed decyzją warto policzyć, gdzie auto będzie ładowane na co dzień, i porównać polski cennik z ofertą innych małych elektryków. Dane techniczne i ceny pochodzą z informacji prasowych Volkswagena; fot. Volkswagen.
5 pytań · minuta