
Od 29 listopada 2026 roku nowe typy samochodów osobowych w Unii Europejskiej muszą spełniać normę Euro 7. Brzmi jak kolejna zmiana dla inżynierów, ale kupujący też ją odczuje. Po raz pierwszy przepisy liczą pył z hamulców i ścieranie opon, a elektryki i hybrydy z wtyczką dostają minimalne wymagania co do trwałości baterii. Wyjaśniamy, co mówi rozporządzenie i co z tego wynika przy wyborze auta — a na końcu możesz sprawdzić, czy dobrze rozumiesz nowe zasady.
Euro 7 to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1257 z 24 kwietnia 2024 roku. Zastępuje dotychczasowe przepisy Euro 6 dla aut osobowych i dostawczych oraz Euro VI dla ciężarówek i autobusów. Celem jest dalsze ograniczenie zanieczyszczeń powietrza – nie tylko tych z rury wydechowej.
Euro 7 nie dotyczy dwutlenku węgla. Emisje CO2 reguluje osobne rozporządzenie, które przewiduje, że nowe samochody osobowe i dostawcze od 2035 roku nie będą emitować CO2 z rury wydechowej. Obie regulacje działają równolegle.
Przepisy wchodzą etapami. Dla samochodów osobowych i dostawczych daty są dwie:
Ciężarówki, autobusy i przyczepy mają więcej czasu: nowe typy od 29 maja 2028 roku, a wszystkie nowe pojazdy od 29 maja 2029 roku. W praktyce oznacza to, że przez pewien czas w salonach będą stały obok siebie auta homologowane jeszcze według starych i już według nowych zasad.
Dla aut osobowych i dostawczych dopuszczalne wartości emisji spalin zostają takie jak w Euro 6. Zmienia się sposób liczenia cząstek stałych – limit liczby cząstek obejmuje teraz także cząstki większe niż 10 nanometrów. Badania emisji w rzeczywistych warunkach jazdy (RDE) są obowiązkowe dla wszystkich kategorii pojazdów silnikowych.
Ważniejsze jest to, jak długo auto ma trzymać normę. Producent musi zaprojektować samochód tak, by spełniał limity przez cały okres eksploatacji. Dla aut osobowych rozporządzenie wyznacza główny okres do 160 000 km lub 8 lat oraz okres dodatkowy – do 200 000 km lub 10 lat, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej.
To największa nowość. Euro 7 jako pierwsza norma obejmuje emisje inne niż spaliny: cząstki stałe z układu hamulcowego i materiał, który ściera się z opon. Dotyczy to wszystkich kategorii pojazdów – także elektrycznych, które rury wydechowej nie mają.
Limity pyłu z hamulców (cząstki PM10) dla aut osobowych zależą od napędu. Do końca 2029 roku samochody w pełni elektryczne mają niższy próg niż pozostałe.
Od 1 stycznia 2035 roku rozporządzenie przewiduje dla samochodów osobowych i dostawczych jeden limit dla wszystkich napędów – 3 mg na kilometr.
Dla osób, które myślą o elektryku albo hybrydzie plug-in, najciekawsza jest część o akumulatorach. Euro 7 wprowadza minimalne wymagania trwałości baterii trakcyjnej w samochodach osobowych:
Każdy pojazd z akumulatorem trakcyjnym ma też mieć urządzenie mierzące jego stan zdrowia. W uzasadnieniu rozporządzenia podkreślono, że ma to znaczenie przede wszystkim dla kupujących używane elektryki.
Każdy nowy samochód dostanie środowiskowy paszport pojazdu – cyfrowy zapis informacji o efektywności środowiskowej w chwili rejestracji, między innymi o normie emisji, emisji CO2 i zużyciu paliwa lub energii. Kierowcy mają też mieć dostęp do bieżących danych z pokładowych układów: o zużyciu paliwa, stanie baterii i emisjach. Rozporządzenie zakazuje urządzeń manipulacyjnych, czyli rozwiązań, które oszukują pomiary.
Euro 7 nie zmienia limitów spalin dla aut osobowych, ale wydłuża okres, przez który auto musi je spełniać, i po raz pierwszy liczy pył z hamulców oraz ścieranie opon. Kupujący elektryk albo hybrydę z wtyczką zyskuje minimalne gwarancje trwałości baterii i wgląd w jej stan. Nowe typy aut muszą spełniać normę od 29 listopada 2026 roku, wszystkie nowe samochody osobowe – od 29 listopada 2027 roku.
Źródło: EUR-Lex – rozporządzenie (UE) 2024/1257 (Euro 7) i jego streszczenie (aktualizacja 23.5.2025); opracowanie własne.
5 pytań · minuta